|
Blog > Komentarze do wpisu
"The Woman in Black" ("Kobieta w czerni") - Susan Hill
Rozczaruje się ten, kto będzie oczekiwał po „Kobiecie w czerni” mrożącej krew w żyłach historii. Historia opowiedziana przez Hill jest prosta, i właściwie można ją streścić w kilku zdaniach – oto młody notariusz, Arthur Kipps, zostaje przysłany z Londynu, by uporządkować dokumenty zmarłej pani Drablow, mieszkanki samotnego domu na moczarach. Na pogrzebie zauważa tajemniczą kobietę, spowitą w żałobną czerń – jednak nikt z mieszkańców Crythin Gifford nie chce o niej rozmawiać... Prosta historia, ale Susan Hill opowiada ją w mistrzowski sposób – stopniowo budując napięcie, powoli prowadząc swojego bohatera (a wraz z nim czytelnika) przez różne stany emocjonalne – ciekawość, zaniepokojenie, niepokój, przerażenie... To napięcie, w jakim tkwi bohater, ani na chwilę nie słabnie. Autorka podtrzymuje ciekawość czytelnika, stopniowo odkrywając przed nim tajemnice Domu i jego mieszkańców, do ostatnich stron trzymając go w niepewności. Dodatkowym atutem książki jest piękny, sugestywny język i niezwykle plastyczne opisy. Już same nazwy miejsc w tej powieści wywołują dreszcze – Ławica Dziewięciu Topielców (Nine Lives Causeway), Dom na Węgorzowych Moczarach (Eel Marsh House)... Jedno jest pewne, ta książka zapada w pamięć, nie da jej się łatwo zapomnieć. Jeśli macie ochotę na wciągającą, niepokojącą powieść grozy – przeczytajcie powieść Susan Hill. Wraz z Arthurem Kippsem odkryjcie tajemnicę kobiety w czerni. Jak zapewne wiecie, na podstawie książki powstał film z Danielem Radcliffem w roli głównej. Zwykle filmowe adaptacje książek mnie nie interesują, ale czyż ten zwiastun nie jest fantastycznie atmosferyczny? Kiedy go oglądam, przechodzą mnie dreszcze! piątek, 24 lutego 2012, dabarai
TrackBack
Komentarze
kasia.eire
2012/02/24 22:18:41
koniecznie muszę obejrzeć ten film.
2012/02/25 01:10:39
Film jest słaby. Bazuje na typowych sztuczkach używanych w tym gatunku. Jednak raczej śmieszy niż straszy. Nie trzyma w napięciu choć ma momenty. Jak ktoś oglądał parę tego typu filmów a jeszcze klasyki z tego gatunku to będzie zawiedziony. Radcliffe cały czas gra tak samo, ma ten sam wyraz twarzy.
2012/02/25 10:50:28
Po obejrzeniu trailera doszłam do wniosku, że filmu z całą pewnością nie obejrzę, bo jestem zbyt strachliwa. A po przeczytaniu Twojej recenzji, zapragnęłam przeczytać książkę, bez względu na to czy będę się potem bała wyjść na własny przedpokój... ;)
2012/02/25 13:33:09
Bardzo lubię Susan Hill i chciałabym to przeczytać, ale szczerze mówiąc prawie 30 zl za kilkadziesiąt stron dużą czcionką i z DR na okładce kompletnie mnie odstrasza. Nie przepadam za filmowymi okładkami - pal 6 ale kurde to faktycznie książka objętosciowo na godzine czytania a ~30 zł lekka przesada...
2012/02/25 14:17:53
Mary-chetnie bym ci pozyczyla, ale z, tego co pamietam, to po angielsku sobie nie zyczysz...
Izusr- to nie strach, to takie uczucie dyskomfortu... Czytalam te ksiazke. W dzien, which halasie i wrazenie bylo inne niz przy lampce wieczorem... Filmu nie widzialam, ale chcialabym obejrzec. Ponoc sztuka teatralna jest niesamowicie atmosferyczna. 2012/02/25 14:29:47
heheh nie to że sobie nie życzę , ale po porstu nie znam na tyle ang aby czytać :) a przyznaję ze okładka ang duzo lepsza.
2012/02/25 18:39:55
Jedna z lepszych powieści grozy, ten nastrój, ponure bagna, dom na odludziu, mgła.. Godna polecenia !
2012/02/26 15:59:51
Ojj, to Ty jeszcze nie wiesz jaka ja bojaźliwa jestem! Ja się w normalnych warunkach, przy czytaniu czegoś lekkiego i zabawnego, boję nogi spod kołdry wystawiać, bo mnie może coś tam chapnie, a co dopiero przy czytaniu książki, podczas której ciarki przechodzą po plecach... ;)
2012/02/26 22:53:05
Mary - ha! Nic tylko biblioteka może ci zostaje...
Tommy - no nieprawdaż? Izusr - to może czytaj pod kocem, najlepiej trzymając kogoś za rękę? A ciarki to takie raczej przyjemne... :P 2012/02/27 08:06:57
Hahaha, to by było chyba najlepsze rozwiązanie, niestety nie zawsze jest ku temu możliwość ;D
|
![]() Promote your Page too
|